Krzysztof Bartnik

Krzysztof Bartnik

23 grudnia 2025

Merch brzmi świetnie, dopóki nie zrobisz merchu

Linus Sebastian z Linus Tech Tips ma ponad 100 pracowników i firmę wartą między 50 a 100 milionów dolarów. Ponad połowa jego przychodów pochodzi z Creator Warehouse – własnej marki produktowej.

A jednak w tym wywiadzie mówi wprost: „Nie polecam tego małym twórcom. Są łatwiejsze, bardziej przewidywalne źródła przychodu.”

To ciekawe, bo większość poradników mówi dokładnie odwrotnie – że merch to naturalna ścieżka monetyzacji. Że wystarczy wrzucić logo na koszulkę i czekać na przelewy.

Linus ma za sobą 20 lat w branży. Może warto posłuchać, co go zaskoczyło.


Co zjada marżę?

AdSense to praktycznie czysty zysk – wrzucasz film, dostajesz przelew. Produkty fizyczne? Zupełnie inna historia.

Z koszulki za 100 złotych po odjęciu produkcji, wysyłki, opakowań, bramki płatniczej i zwrotów zostaje 30-40 złotych. Przed kosztami stałymi – magazynem, systemem zamówień, obsługą klienta.

Creator Warehouse zatrudnia około 20 osób. Do sprzedaży koszulek, bluz i śrubokrętów. To nie jest „dodatkowe źródło przychodu, które prowadzi się samo” – to osobna firma wewnątrz firmy.


Ryzyko, którego nie widać

Linus wspomina o chaosie z taryfami celnymi w USA. Paczki ginęły, były niszczone. Klient zamawia limitowaną edycję, paczka ginie w transporcie, a ty nie masz czego wysłać – bo produkt był naprawdę limitowany.

Jeden przegapiony mail od niezadowolonego klienta i masz wątek na Reddicie. Przy AdSense najgorsze co ci grozi to film, który słabo performuje. Przy merchu ryzykujesz reputację przy każdej przesyłce.


Logo na koszulce to nie jest produkt

Linus rozróżnia dwa podejścia:

Pierwsze – bierzesz gotową koszulkę, wrzucasz logo, sprzedajesz przez print-on-demand. Minimalne zaangażowanie, ale też minimalna wartość i marża.

Drugie – wymyślasz produkt, którego ludzie potrzebują. Jego słynny śrubokręt powstawał trzy lata. Trzy lata R&D bez żadnych przychodów.

„Jeśli wkładasz logo na koszulkę – nie dodajesz wartości” – mówi. „Jeśli wymyślasz produkt, który rozwiązuje realny problem – to co innego.”


Kiedy merch ma sens?

Merch działa, gdy masz już stabilne przychody z innych źródeł, pomysł na produkt dodający realną wartość i tolerancję na operacyjny chaos.

Albo gdy znajdziesz kogoś, kto ogarnie zaplecze za ciebie.

Bo prawdziwy problem z merchem to nie projektowanie produktów – to logistyka, magazynowanie, wysyłka, zwroty, obsługa klienta. Rzeczy, które zjadają czas i generują ryzyko.

Dlatego istnieją firmy fulfillmentowe jak Imker, które przejmują całe to zaplecze. Ty zajmujesz się produktem i marketingiem, ktoś inny pakuje paczki i odpowiada na reklamacje. Zamiast budować 20-osobowy zespół, płacisz za usługę.

To nie eliminuje wszystkich wyzwań – wciąż musisz stworzyć produkt, który ludzie chcą kupić. Ale zdejmuje z głowy operacyjny koszmar, który Linus budował latami.


Podsumowanie

Creator Warehouse to ponad 50% przychodów firmy wartej dziesiątki milionów. Merch może być świetnym biznesem.

Ale Linus ostrzega, bo wie, czego to wymaga. Dwadzieścia osób w zespole. Trzy lata na jeden produkt. Codzienne gaszenie pożarów.

Nie musisz tego budować sam. Możesz skupić się na tym, co robisz najlepiej – tworzeniu i sprzedawaniu – a resztę oddelegować. Wtedy merch przestaje być „najgorszymi cechami wszystkich źródeł przychodów naraz”, a staje się tym, czym powinien być: rozszerzeniem Twojej marki.

Krzysztof Bartnik

Krzysztof Bartnik

Prezes i założyciel Imker.pl - firmy, która od 2015 roku wspiera self-publisherów i twórców w bezpośredniej sprzedaży własnych produktów. W branży e-commerce obecny od 2005 r. jako współtwórca i inicjator wielu przedsięwzięć internetowych.

Na tym blogu znajdziesz moje przemyślenia na temat biznesu, rozwoju produktów i wszystkiego innego, co przychodzi mi do głowy, a nie mieści się w ramach codziennego biznesu. Zapraszam do subskrypcji i dziękuję za czytanie!

Zapisz się żeby być na bieżąco

facebook twitter youtube vimeo linkedin instagram whatsup