„Chyba właśnie zniszczyłem czyjeś marzenia” – pisze Andrew Wilkinson po spotkaniu z młodym przedsiębiorcą. Jego rozmówca prowadzi agencję webową. Dobre intencje, czyste serce. Bierze minimalne stawki od małych firm – 2000$ miesięcznie, bo „chce pomagać”.
I właśnie dlatego – zdaniem Andrew – tak naprawdę nikomu nie pomaga…
Matematyka jest prosta:
- Obecny model: 10 000$ zysku rocznie, pomaga 5 firmom
- Korporacyjni klienci: 490 000$ zysku rocznie, ta sama praca
Co możesz zrobić z dodatkowym pół milionem? Zatrudnić kogoś do obsługi 15 małych firm za darmo. Fundować granty. Tworzyć darmowe zasoby. Ale nie. Wolisz dziś poczuć się dobrym człowiekiem.
Wilkinson pyta wprost: czy naprawdę chcesz pomagać, czy tylko dobrze się przy tym czuć?
To pytanie dla każdego przedsiębiorcy z misją: czy Twój biznes pomaga światu, czy jednak Twojemu ego?
Polecam konfrontacje z tymi myślami.