Trafiłem na ciekawy materiał o email marketingu, który opisuje ciekawe podejście: tekstowe maile bez designu jako uzupełnienie standardowych, zaprojektowanych newsletterów.
Matt z Email Engineers testował to na dziesiątkach branż – od kremów po sauny za 8000 dolarów. Za każdym razem ta sama lista, te same produkty, ale przychód z mailingu skakał z 15% do 35-45%. Warto przetestować, szczególnie jeśli utknąłeś gdzieś w okolicach 10-20%.
Mechanizm jest prosty! Zostawiasz swoje normalne, zaprojektowane maile. Ale dodajesz do nich 1-2 tekstowe wiadomości tygodniowo, które wyglądają jak wiadomość od znajomego. Bez grafik, bez layoutu, bez niczego. Autor nazywa to strategią „Inbox Host” – gospodarza skrzynki.
Dlaczego to działa? Bo nie wygląda jak reklama. Obronna bariera w głowie odbiorcy nie wchodzi w akcję. Możesz rozmawiać o rzeczach, których nie dotkniesz w standardowym newsletterze – o lękach, wątpliwościach, prawdziwych powodach wahania przed zakupem. Trafiasz do ludzi, którzy jeszcze nie są gotowi kupić i potrzebują przekonania, nie kolejnej promocji.
Przeczytaj cały wpis na X: