Czy wiesz, że porównywanie się z innymi jest szybsze od wszystkich Twoich racjonalnych myśli? I że mistrzowie też się porównują – tylko robią to zupełnie inaczej niż Ty? Że na poziomie mistrzowskim każda kolejna próba wygląda jakby była „po nic”? I że to właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa praca? A może najbardziej przerażające: że mistrz milion razy mówi sobie „już nie dam rady”, po czym… po prostu odeśpi i i następnego dnia znowu to robi?
Jeśli myślałeś, że mistrzostwo to spokój, pewność siebie i wreszcie osiągnięty cel – mam dla Ciebie złą wiadomość. To dopiero początek jeszcze trudniejszej drogi. Ale jest też dobra: ta droga może być najbardziej satysfakcjonującą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobisz.
Obejrzyj cały materiał z kanału MałaWielkaFirma pt. Miejski Pustelnik, czyli jak myślą i działają mistrzowie | Miłosz Brzeziński:
Najciekawsze wątki z rozmowy, które wypisałem dla siebie i dla Ciebie:
1. Mistrzostwo w niepewnych czasach – ryzyko czy konieczność?
Marek zaczyna od prowokacyjnego pytania: czy w erze AI i ciągłych zmian dążenie do mistrzostwa w jednej dziedzinie to dobry pomysł? Miłosz odpowiada, że mistrzostwo to nie strategia zarobkowa, ale ekspresja siebie przez to, co robimy.
Kluczowa myśl: nie można się przymusić do czegoś na dłuższą metę. Samokontrola działa „tylko o trochę” – możemy się przesunąć w kierunku tego, kim jesteśmy, ale nie stać się kimś zupełnie innym. Jak ujmuje to Miłosz: „Wybór mamy taki że albo będziemy w to szli nawet jeżeli ryzykujemy że umrzemy z głodu albo będziemy nieszczęśliwi”.
2. System ważniejszy, niż wynik
Mistrzowie skupiają się na systemie pracy, nie na wyniku. Dlaczego? Bo system jest kontrolowalny, wynik – nie. To przenosi uwagę na to, co możemy zrobić, zamiast martwić się tym, co nam wyjdzie.
Jak mówi Miłosz: „Każdy kto doszedł daleko milion razy se powiedział że już więcej nie da rady i kurna da bo odespał”. Nie chodzi o to, czy dzisiaj wyszło lepiej, tylko czy będziesz mógł spróbować jutro.
3. Mądre porównywanie się z innymi
Porównywanie się jest szybsze od wszystkiego (oprócz ruchów perystaltycznych, jak żartuje Miłosz). Nie da się go uniknąć. Ale mistrzowskie podejście to nie pytanie „kto jest lepszy?”, tylko:
- W czym ta osoba jest lepsza ode mnie?
- Co mogę z tego wziąć dla siebie?
- Jak to przełożyć na moją pracę?
Na poziomie mistrzowskim nie interesuje nas ogólna ocena „fajne/niefajne”. Interesuje nas chmura detali – dlaczego ten podcast jest inny? Jak ta osoba zadaje pytania? Jakie robi pauzy?
4. Banda świstka vs. Instagram
Mistrz ma swoją „bandę świstka” (termin Brene Brown) – kilka osób, których opinia naprawdę ma znaczenie. Reszta? Każdy może mieć opinię, ale to nie znaczy, że rozumie, co robisz.
Jak ostrzega Miłosz: wystarczy zaprosić kilku gości zajmujących się psychologią, żeby zacząć wysnuwać własne teorie. Ale analogia na dwóch kamieniach to nie dowód z fizyki kwantowej.
5. Dla przedsiębiorców: dwie drogi z klientem
- Droga 1: Wpisz klienta w swoją „bandę świstka” i współtwórzcie razem
- Droga 2: Szukaj klientów, którzy Ci zaufają i pozwolą robić swoje
Najlepsza sytuacja? Znaleźć kogoś, kto też jest mistrzem w swojej dziedzinie. Wtedy spotykacie się jak równy z równym i nikt nikomu nic nie musi udowadniać.
6. AI – narzędzie dla mądrych czy dla głupich?
Miłosz ostrzega: obecny sposób korzystania z AI może nas ogłupiać. Praca z AI robi z mądrych mądrzejszych, a z głupich głupszych.
Zamiast pytać o gotowe odpowiedzi, pytaj:
- Jakie czynniki wzięto pod uwagę?
- Jak zostało zrobione badanie?
- Jakie są źródła?
Nie chcesz gotowców – chcesz przesłanek do własnego myślenia.
7. Followersi – kto za kim podąża?
Fascynujący wątek o tym, jak sukces może zniszczyć to, co kochasz. Zaczynasz robić podcasty dla siebie, ale gdy zaczniesz śledzić zasięgi, lajki i komentarze – przestajesz być sobą.
Nagle zamiast pytać „co chcę powiedzieć?”, pytasz „kto to obejrzy?”. David Bowie i Steve Jobs mówili fanom, co jest dobre – nie pytali, czego fani chcą.
Rozwiązanie? Wróć do pytania: co ja lubiłem robić, od czego to się zaczęło?
8. Nie szukaj w sobie – szukaj mistrza
Najważniejsza rada na koniec: przestań grzebać w sobie. Tam nic nie ma (a jak jest, to intuicja podpowiada źle).
Zamiast tego: znajdź mistrza, jedź do jego „klasztoru” i patrz, jak żyje. Nie musi być idealny (jak kogoś lepiej poznamy, każdy jest walnięty). Ale może pokazać skróty, które zaoszczędzą Ci lat pracy.
Warto obejrzeć całość i sięgnąć po tę książkę!
Ta rozmowa to tylko wierzchołek góry lodowej. Książka „Miejski Pustelnik” powstawała 4 lata i ma 460 stron pełnych takich perełek jak: „Nie zaczynaj tego w czym nie chcesz odnieść sukcesu”.
Jak mówi Marek: „moglibyśmy siedzieć jeszcze półtorej godziny i ciągle tylko liznęlibyśmy temat”.
Jeśli interesujesz się tym, jak myślą i pracują ludzie wybitnie dobrzy w tym, co robią – to jest lektura obowiązkowa.
➡️ Kup książkę: miejskipustelnik.pl
🎧 Obejrzyj pełną rozmowę: Mała Wielka Firma #524